nagonkę medialną i polityczną na minister Joannę Muchę. Kilka miesięcy temu, na tym blogu, zastanawialiśmy się wspólnie, co Lubelszczyzna zyska na swoim ministrze w rządzie. Dziś okazuje się, że pani minister ma dużo poważniejsze problemy, niż tylko obrona interesów własnego podwórka (choć tym podwórkiem od pewnego czasu jest podobno stolica). Jak to się stało, że jest najbardziej krytykowanym ministrem w rządzie D. Tuska? Polecam lekturę: Polowanie na Muchę.
Ja nadal trzymam za nią kciuki, wszak rzucono ją prosto w bezwzględną paszczę piłkarskich działaczy i “sportowych ekspertów”. I to na dodatek w czasie, gdy wiadomo już było, jakie problemy czekają nas z Narodowym, PZPN-em i organizacją EURO. Może to babska solidarność ale chciałabym bardzo, żeby pani minister pokazała, że potrafi. Na przekór wszystkim.
Szpinak’s Wife






Ja również bym chciał aby Pani Minister wszystko dobrze poszło ale obecnie to porażka … Pozdrawiam
Fakt, miała kilka niefortunnych wypowiedzi. Ale to chyba nie powód, żeby ją tak publicznie linczować…
Trzymam za Panią Minister kciuki!!! A tak na marginesie, to komuś chyba bardzo zależało aby ją ośmieszyć!!! Ale liczy się efekt końcowy, więc cierpliwie poczekajmy!!!!
Właśnie, poczekajmy jak wyjdzie jej Euro. Przy okazji Aguś – zrobiłaś dwutysięczny komentarz, gratuluję:)
Dziękuję !!!
Na razie piękna posłanka z lubelskiego niewiele zrobiła dla swego województwa. Jedyna zasługa o której słyszałem, to awans pewnego lubelskiego fryzjera na v-ce szefa Centralnego Ośrodka Sportu. Czy teraz będzie tak często zmieniać swoja piękną fryzurę ?
Co racja to racja… ale mało czasu miała:)
Została jeszcze jej krawcowa….