Dla tych co nie chcą być zaskoczeni jak prezes PiS przed kamerami w sprawie ACTA mamy dziś swoją interpretacje szkodliwości tego porozumienia.
Jeszcze zanim sprawa wypłynęła na światło dzienne przeczytałem w grudniu artykuł o tym jak internet może się łatwo przekształcić w globalną telewizję tworzoną przez samych widzów kształtujących dowolnie swoją ramówkę. Telewizje już istniejące stracą zyski z reklam. Zyski te przejmie youtube albo ktoś podobny, kogo internet wyniesie na powierzchnie. Dlaczego więc telewizje nie robią telewizji internetowej czekając na jej dynamiczny rozwój? Owszem robią! Jednak internet jest nieprzewidywalny. Sukces w tworzeniu globalnej telewizji może odnieść każdy.
Co to jest internetowa telewizja. To już właściwie istnieje. Dowolna strona internetowa, blogowa, facebookowa lub portalowa przekazująca obraz i dźwięk pokazujące emocje jest już telewizją. Obraz i dźwięk dostarcza nam dziś youtube nadający też własne reklamy. Do youtube obraz dostarczają widzowie, którzy to oglądają a jednocześnie produkują za pomocą kamer mniej lub bardziej profesjonalnych, aparatów fotograficznych czy telefonicznych. Jeśli na swoim blogu dam linka do telewizji samorządowej, które ostatnio błyskawicznie się rozwijają za budżety ok. kilkudziesięciu tys zł rocznie, przy dowolnej gminie, to mogę stworzyć swoją telewizję nadającą lokalne wiadomości. Tego się boją wielkie media. Nie wiedzą kto i jak naprawdę może im to zagrozić. Ich ramówki są sztywne, każą kupować i czytać programy telewizyjne, z których trzeba wybrać coś dla siebie. Na youtube ciągle mamy coś dla siebie, zawsze w całości i zawsze możemy przerwać oglądanie w dowolnym momencie.
Czego się boją politycy. Łatwo znajdziemy na youtube gafy prezydenta czy wojnę premiera z kibicami witającymi jego wyborczy autokar w dowolnym mieście niewybrednymi epitetami. Gdy na wykopie znajdziemy najnowszą gafę polityka, youtube naprowadzi nas na kolejne sytuacje, w których został on np. “wybuczany” podczas poważnej uroczystości państwowej. Można w internecie oglądać prezydenta na zamianę z premierem w niekorzystnych dla nich sytuacjach, przez godzinę lub dwie a portal, który to udostępni jeszcze zarobi na reklamach! Na miejscu polityków jakiejkolwiek opcji, która rządzi lub ma zakusy na rządzenie podpisał bym ACTA jak najszybciej obiema rękami. Minister Sikorski w czasie swej kampanii wyborczej śledzony był w czasie spaceru przez jakieś miasto przez opozycyjnych aktywistów wykrzykujących mu do ucha swoje slogany. Bardzo go to irytowało. Gdy przyszedł na miejsce konferencji i zasiadł za prezydialnym stołem wyciągnął telefon i zadzwonił do znajomych by przybyła tam jakaś telewizja by to wszystko sfilmować. Tyle, że jego non stop filmowały dwie telewizje amatorskie, które potem umieściły wszystko na youtube.
W jaki sposób ACTA może powstrzymać rozwój internetowej TV. Umowa ACTA jest bardzo precyzyjnym narzędziem do zwalczania piractwa. Dotychczas bez problemu i bez ACTA można było ścigać wszędzie piratów, którzy rozpowszechniali nielegalnie własność intelektualną czerpiąc z tego zyski. Dzięki ACTA łatwiej będzie można za łamanie praw autorskich namierzyć i ukarać internautę, który nagrał z telewizji i umieścił w internecie 30 sekundowy fragment jak prezydent stojąc gdzieś w bardzo poważnej sytuacji wkłada sobie do ust cukierka.
ACTA a edukacja. Często wykorzystuje youtube do wspomagania moich lekcji. Załóżmy, że w podręczniku jest mowa o jakimś starym zapomnianym filmie. Natychmiast odpalam kilka jego fragmentów lub recenzji w języku obcym, które ktoś kiedyś zamieścił w internecie. Uczniowie mają żywy język i postacie przed sobą na ekranie i w głośnikach multimedialnych. Komu będzie się chciało zamieszczać takie fragmenty wiedząc że będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności.
Więcej o telewizji w internecie, trochę hermetycznym językiem tutaj.
A tu mały fragment tekstu:
Teraz internetowi pozostała tylko telewizja, która… uparcie twierdzi, że internet jej nie pokona. Tyle tylko, że problemem telewizji jest to, że o ile zajmuje się tym samym co YouTube to myśli o tym w kompletnie inny sposób. Zamiast ochrony widza – spamowanie reklamą, zamiast wyboru – przymus, zamiast modelu efektywnościowego – sprzedaż hurtowa. Zamiast otwartych, przejrzystych zasad biznesowych – system rabatów, rate cardów i kickbacków. Zamiast równego traktowania – lepsi i gorsi. Dlatego w najbliższych latach telewizja zacznie tracić.






Ciekawe spojrzenie na problem ACTA. Pozdrawiam